sztokholm

Sztokholmskie migawki - październik

10:34

Ostatni wpis fotograficzny ze zdjęciami sztokholmskiego lata cieszył się całkiem sporą popularnością, więc zdecydowałam się dziś zaprosić Was ponownie na spacer po szwedzkiej stolicy. Tym razem w kolorach jesieni :)
Uwielbiam październik i złotą jesień. Przez coraz większe zmiany pogody jeszcze bardziej docenia się każdy słoneczny moment. Przy szwedzkich temperaturach pod kurtkę zakłada się sweter i polar, a rękawiczki stają się nieodłącznym elementem każdego spaceru. Gdyby tak nie wiało, to i parasolkę by się częściej zabierało ;). Ale w październiku są takie plus minus dwa tygodnie, gdy wychodzę na dwór niezależnie od pogody. To właśnie ten krótki okres, kiedy wszystkie drzewa mienią się wszystkimi kolorami. A że w Sztokholmie wszelakich parków jest mnóstwo, to miasto wygląda przepięknie :).
Jesień zaczęła barwić drzewa akurat jak byłam w Polsce, na szczęście proces ten trochę trwa ;). Tydzień później Sztokholm wyglądał już bardzo kolorowo, więc mimo chmur na niebie, wyjście na dwór było wręcz obowiązkowe. Kierunek: Djurgården.
Chyba nie ma lepszego miejsca na takie spacery w sercu Sztokholmu, zwłaszcza jesienią. Cała wyspa to jeden wielki park - dlatego uznałam, że muszę tam zajrzeć z aparatem, kiedy całe Djurgården mieni się złotem :)
Odkąd sama miałam okazję wybrać się na zwiedzanie Sztokholmu amfibiobusem, płynący po wodzie autobus coraz częściej rzuca mi się w oczy. Aż ciężko mi uwierzyć, że przed sierpniem w ogóle nie miałam pojęcia o jego istnieniu :). Swoją drogą, mogę sobie tylko wyobrazić, jak kolorowo musiała wyglądać ta wyspa z jego okien...
Djurgården zaprezentowało się nam chyba we wszystkich kolorach - żółty, pomarańczowy, czerwony... a nawet czasem jeszcze zielony ;). Szkoda tylko, że niebo nad nami było biało-szare... Jesień to taki okres, gdy nawet spacerując sobie po parku, gdzie "właściwie nic nie ma", mam ochotę robić zdjęcia wszystkiemu dookoła :)
Niestety, następnego dnia pogoda zamiast się poprawić, tylko się pogorszyła... W ciągłym deszczu nawet nie wzięłam aparatu na spacer z koleżanką. Pobłądziłyśmy trochę po Södermalmie, a ja nawet co jakiś czas wyciągałam telefon... i zawsze chowałam go z żalem do kieszeni, bo jakość zdjęć nieporównywalna ;)
Na szczęście w ubiegły weekend pogoda w końcu dopisała :) Chyba jesień chciała się z nami pożegnać w pięknym stylu, bo już w środę z kolei temperatury spadły prawie do 0, a za oknem sypał pierwszy śnieg... Spodziewając się już tego, nie mogłam sobie odpuścić ostatniego jesiennego spaceru :)
Tym razem skierowałam się na położoną tuż obok wysepkę Långholmen. Choć jej główną atrakcją jest hostel w więzieniu, to jednak niemało tam też terenów zielonych (albo - w tym przypadku - żółtych ;) ). Słońce grzało do tego tak pięknie, że chyba po raz ostatni w tym roku zdarzyło mi się spacerować bez czapki i w rozpiętej kurtce...
Ten spacer zakończyłam znów na Södermalmie, tym razem w kościele na Högalid (szykuje mi się już niedługo kolejny wpis o kościołach w Sztokholmie... ;) ). I jak Wam się podoba szwedzka jesień? :)

Podobne posty

0 komentarze

Kraje

anglia (3) austria (2) belgia (1) chorwacja (12) czarnogóra (2) dania (1) ekwador (5) finlandia (7) grecja (1) holandia (1) kolumbia (22) litwa (2) luksemburg (1) malta (2) niemcy (2) norwegia (1) panama (13) polska (22) portugalia (1) rumunia (7) słowacja (1) szwecja (168) włochy (7) zea (4)

Instagram