norrland

Ach, ta zima na północy!

18:54

Pogodzie w Sztokholmie daleko obecnie do tego, co można by nazwać "prawdziwą zimą". Ale czy na północy nie powinno być inaczej? Kiedy tydzień temu rezerwowałam bilety do Umeå, temperatury tam wahały się w okolicach -15 stopni a miasto było pokryte grubą warstwą śniegu. W piątkowy wieczór lądowałam w deszczu a temperatura sięgała 0. Co się stało z tą zimą na północy? 
Jakkolwiek w wielu miejscach wciąż leżało sporo śniegu, wiele innych deszcz "oczyścił" całkiem szybko. Najgorzej było z chodnikami. Kiedy dotarłam tam późnym wieczorem, kałuże zdążyły już pozamarzać... zamieniając chodniki w jedno wielkie lodowisko.
W sobotę posypano chodniki żwirem, co nieco ułatwiło chodzenie. Ale w piątek chodziliśmy tylko po trawnikach pokrytych śniegiem, chodniki były stanowczo zbyt niebezpieczne :P
Świąteczne dekoracje nie zniknęły jeszcze z centrum miasta, jakkolwiek nie wyglądają jakoś widowiskowo. Mój Kolumbijczyk porównał je do tych w Ipiales... które pokażę Wam w jednym z kolejnych postów ;).
Jako że właściwie nie mieliśmy nic do roboty, zdecydowaliśmy się spędzić sobotnie popołudnie na krótkim spacerze wzdłuż rzeki. Biorąc pod uwagę, że wstaliśmy dość późno, nie nacieszyliśmy się zbyt długo dziennym światłem. Ciemno zrobiło się już ok. 14:40, więc choć zdjęcia wyglądają na robione nocą, zrobiliśmy je wcale nie takim późnym popołudniem ;).
Zrobienie zdjęć, które nie byłyby rozmazane, nie było najłatwiejszym zadaniem. Nie wiem, czy bardziej ze względu na brak wystarczającej ilości światła, czy też może dlatego, że dłonie pozbawione rękawiczek (które zdjęłam, by robić zdjęcia) po prostu się za bardzo trzęsły?
Nie było tak zimno jak się spodziewałam (spakowałam na ten weekend plecak pełen grubych ubrań...), ale wystarczająco zimno, by rzeka zaczęła zamarzać. Ponadto mokry, lepki śnieg był idealny do lepienia bałwana... Nie, nie lepiliśmy, ale ten poniżej z guzikami z pepparkakor wygląda całkiem fajnie, nie myślicie?;)
Następnego dnia myślałam, by wybrać się i zobaczyć jeziorko Nydala w zimowej scenerii, ale ten plan przegrał w mojej głowie z pomysłem spędzenia połowy niedzieli w łóżku... Ale pomysł spędzenia tak całego dnia byłby jednak zbyt nudny, więc zdecydowaliśmy się choć przespacerować na lotnisko.
A że zima to zima, spacer w takich temperaturach sprawia, że czujesz, iż wypicie czegoś ciepłego to znowu nie taki głupi pomysł. Więc szklanka gorącej czekolady na lotnisku w Umeå stanowiła całkiem przyjemne zakończenie weekendu :).

Podobne posty

0 komentarze

Kraje

anglia (3) austria (1) belgia (1) chorwacja (12) dania (1) ekwador (5) finlandia (6) grecja (1) holandia (1) kolumbia (22) litwa (2) luksemburg (1) malta (2) niemcy (2) norwegia (1) panama (13) polska (17) portugalia (1) rumunia (7) słowacja (1) szwecja (142) włochy (7) zea (4)

Instagram