kolumbia

Pierwszy spacer po Bogocie

05:57

Dwie pierwsze noce w Bogocie spędziliśmy w hotelu Best Western Plus. Był dość drogi, ale myślę, że wart swojej ceny. Mój Kolumbijczyk wybrał go ze względu na lokalizację w jednej z bezpieczniejszych dzielnic (o ile można mówić o bezpieczeństwie w Bogocie ;) ) i bliskość przystanku TransMilenio - głównego systemu autobusowego kolumbijskiej stolicy. Pierwszy dzień zwiedzania zaczęliśmy od słynnego Muzeum Złota a następnie skierowaliśmy się do centrum miasta. 
Przede wszystkim szukaliśmy miejsca,  by usiąść i coś zjeść i - ponieważ chciałam spróbować kolumbijskiego jedzenia - poszliśmy do jednej z miejscowych restauracji. 
Zamówiłam ajiaco - tradycyjną zupę z regionu Bogota.  Robi się ją z ziemniaków,  kurczaka, śmietany, awokado, kukurydzy i ryżu. Była naprawdę pyszna, ale porcja była tak duża, że byłam w stanie zjeść tylko połowę. 
Mój Kolumbijczyk wybrał bandeja paisa - danie z Medellin. Robi się je z czerwonej fasolki, różnych rodzajów mięsa (np. churrizo czy mięsa mielonego), chicharrón,  awokado,  ryżu i jajkami sadzonego. 
Jako że i tak byliśmy w tej okolicy, wybraliśmy się na spacer po La Candelaria - starej i turystycznej dzielnicy Bogoty.
Przechodząc obok biblioteki, dotarliśmy do kościoła Naszej Pani na La Candelaria i zdecydowaliśmy się wstąpić do środka.
Kościół jest piękny, ale wrażenie psują dekoracje świąteczne, które bardziej by chyba pasowały do jakiegoś centrum handlowego...
Po wyjściu z kościoła zdaliśmy sobie sprawę, że wkrótce rozpada się na dobre, więc znów przez la Candelaria poszliśmy na La Plaza de Bolivar - główny plac przed katedrą. 
Katedra była dość prosta i obeszliśmy ją szybko, nie zwracając uwagi na nic szczególnego.
Nad wejściem było wiele śladów po farbie. Albo nie wszystkim się ta katedra podoba albo ktoś tu grał w paintballa...
Po spacerze wokół La Plaza de Bolivar wsiedliśmy w autobus z powrotem do hotelu. Myśleliśmy, by wyskoczyć gdzieś jeszcze wieczorem, ale zmęczenie wygrało. W efekcie pierwszy wieczór w Bogocie spędziliśmy w łóżku :)

Podobne posty

3 komentarze

  1. Niezłe święta! Na szczęście Kolumbia to bardzo religijny kraj, więc klimatu bożonarodzeniowego na pewno nie zabraknie!
    Bawcie się dobrze, wesołych świąt Wam życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczescie? Szwecja nie jest krajem specjalnie religijnym (i dobrze ze tak jest), a klimat swiateczny i tak jest.

      Usuń
    2. Tak swiatecznie udekorowanych domów jak tutaj, w Polsce nigdy nie widziałam :) Klimat niesamowity, choć temperatury niezimowe. Dziękuję za życzenia i również życzę wszystkiego dobrego :)

      Usuń

Kraje

anglia (3) austria (2) belgia (1) chorwacja (12) czarnogóra (2) dania (1) ekwador (5) finlandia (7) grecja (1) holandia (1) kolumbia (22) litwa (2) luksemburg (1) malta (2) niemcy (2) norwegia (1) panama (13) polska (22) portugalia (1) rumunia (7) słowacja (1) szwecja (168) włochy (7) zea (4)

Instagram