kościoły

Sztokholm-Uppsala z kartami SL i UL

20:26

Korzystając z okazji, że moja koleżanka z Polski przebywa przez kilka dni w Sztokholmie, zdecydowałam się towarzyszyć jej w jej turystycznych planach. Nasz wybór padł na Uppsalę, jako że nie jest to zbyt daleko od Sztokholmu. Ponieważ bilety na pociąg nie należą do najtańszych, zaczęłyśmy myśleć o jakimś tańszym (i wygodniejszym od busów) sposobie, by tam dotrzeć. Skoro obie miałyśmy ważne karty SL, które pozwalały nam podróżować regionalnymi pociągami po wszystkich trzech strefach Sztokholmu i okolic, potrzebowałyśmy tylko biletu na odcinek Arlanda-Uppsala. Taki bilet obejmuje trzy (z pięciu) stref regionu Uppsali i można go kupić w punkach SL w pobliżu peronów na sztokholmskim dworcu za 75 koron. Taki sam bilet w drugą stronę można kupić na dworcu w Uppsali, ale jeśli myślimy o jeżdżeniu też po mieście, warto zaopatrzyć się w kartę UL. Koszt takiej karty to 20 koron i możemy doładować ją na taką kwotę, jaką chcemy spędzić na podróżowanie po regionie Uppsali. Płatność za pomocą tej karty w środkach komunikacji miejskiej jest tańsza niż gotówką, na przykład bilet normalny w autobusie kosztuje 20 koron (30, jeśli kupuje się bez karty) a trasa Uppsala-Arlanda regionalnym pociągiem kosztuje 60 koron (zamiast 75, które zapłaciłyśmy w Sztokholmie) - więc jeśli myślicie o korzystaniu z transportu miejskiego, warto kupić tę kartę. Wymienione ceny dotyczą biletów normalnych, odnośnie zniżek studenckich można poczytać tutaj
Przyjechałyśmy do Uppsali w niedzielę po południu i szybko odkryłyśmy, że informacja turystyczna jest zamknięta. Jako że mniej więcej wiedziałyśmy, co chcemy zobaczyć, po prostu podążałyśmy za strzałkami rozrzuconymi wszędzie w centrum miasta. Ale nawet idąc za nimi, czasem gubiłyśmy drogę, na szczęście katedra była widoczna z daleka i wiedziałyśmy, gdzie iść ;).
Ratusz. Uppsala jest miastem uniwersyteckim, czwartym co do wielkości miastem w Szwecji. Jest tam wiele przyjemnych miejsc, ale nie ma takiego uroku jak w innych szwedzkich miastach uniwersyteckich, jak chociażby w Lundzie czy Umeå.
Przez miasto przepływa rzeka Fyris - z wieloma małymi mostkami wygląda naprawdę ładnie. Niestety mamy listopad i niewiele już zostało z pięknych kolorów jesieni, a miasta nie przykrył jeszcze śnieg - jest po prostu szare i smutne. Chciałabym odwiedzić Uppsalę wiosną albo latem :).
Jednym z obowiązkowych punktów wycieczki jest katedra w Uppsali. Zbudowana w XIII wieku jest - według wikipedii - najwyższym skandynawskim kościołem. Kiedy do niej doszłyśmy, w katedrze odbywała się msza, ale zdecydowałyśmy się poczekać, by wejść do środka.
Kiedy weszłyśmy do budynku, zobaczyłyśmy dwóch księży żegnających wiernych. Kiedy podeszłyśmy bliżej, zauważyłyśmy, że jednym z nich była kobieta - Antje Jackelén, obecny arcybiskup Uppsali. Wybrana na to stanowisko w 2013 r. jest pierwszą kobietą w historii stojącą na czele szwedzkiego kościoła.
Katedra jest naprawdę piękna i spędziłyśmy trochę czasu, oglądając ją w środku. Niestety, większość informacji po angielsku dotyczyła kwestii religijnych oraz świętych, a nie samej katedry, a historia budowli byłaby niewątpliwie bardziej interesująca. Na szczęście więcej historycznych faktów poznałyśmy podczas zwiedzania Gamla Uppsala po południu.
Z katedry poszłyśmy na pobliskie wzgórze, na którym stoi zamek w Uppsali. Został on zbudowany w XVI wieku - nie weszłyśmy do środka (w sumie nawet nie wiem, czy można było), tylko obeszłyśmy go dookoła i z tej perspektywy nie wywarł na nas wrażenia ;).
W pobliżu wzgórza zamkowego znajduje się uniwersytecki ogród botaniczny. I znów mogłam tylko żałować, że nie byłam tam wiosną, jako że jesienią ogród był pusty. Na przeciwko głównego wejścia znajduje się Linneanum - oranżeria stworzona ponad 200 lat temu.
Po szybkim obiedzie i krótkim spacerze po mieście, zdecydowałyśmy się wsiąść w autobus do Gamla Uppsali. Autobusy jeżdżą tam regularnie (w niedzielne popołudnie były co 20 minut) a droga z centum miasta zajmuje 20-25 minut.
Po przybyciu na miejsce, rozpoczęłyśmy od zwiedzania muzeum Gamla Uppsala, jako że było otwarte tylko do 16. Bilety kosztują 70 koron, ale powiedziano nam, że był właśnie dzień muzeum i wejście było darmowe. Więc bez chwili wahania weszłyśmy do środka i rozpoczęłyśmy zwiedzanie ;).
Muzeum jest poświęcone historii Gamla Uppsali, średniowiecznym szwedzkim zwyczajom, tradycjom i wierzeniom - niektóre były naprawdę brutalne i krwawe. Niestety, nie spędziłyśmy tam tyle czasu, ile bym chciała - biorąc pod uwagę, że muzeum było naprawdę ciekawe - ale chciałyśmy też pospacerować trochę po Gamla Uppsali zanim się zupełnie ściemni.
Gamla Uppsala była centrum kultów pogańskich w średniowieczu. Po wejściu na ten teren, zobaczyłyśmy trzy wielkie kopce, zwane Kopcami królewskimi, jako że według miejscowych wierzeń były one królewskimi grobowcami. Wykopaliska archeologiczne przeprowadzone na przełomie XIX i XX wieku udowodniły, że w kopcach znajdowały się szczątki ludzkie. Obecnie kopce są dostępne dla zwiedzających, by wspiąć się na nie i obejrzeć cały ten obszar z góry.
Jako że zrobiło się już ciemno, zdecydowałyśmy się wsiąść w autobus do centrum , a stamtąd już z powrotem do Sztokholmu. Uppsala jest niezmiernie interesująca dla pasjonatów historii i niewątpliwie tam wrócę... gdy tylko zrobi się cieplej i zieleniej :).

Podobne posty

2 komentarze

  1. Ostatni cały semestr jeździłam co najmniej raz w tygodniu na zajęcia do Uppsali i zgadzam się że to piękne miasto :)))

    też niedługo mam wizytę u siebie, dlatego chętnie poczytam jakie atrakcje zaproponowałaś swoim gościom! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedużo - koleżanka ma tu chłopaka, więc to nie ja zapewniałam jej główne atrakcje ;). Na "swoich" gości poczekam do wiosny, o tej porze roku nikt nie chce tu do mnie przyjeżdżać :(

    OdpowiedzUsuń

Kraje

anglia (3) austria (2) belgia (1) chorwacja (12) czarnogóra (2) dania (1) ekwador (5) finlandia (7) grecja (1) holandia (1) kolumbia (22) litwa (2) luksemburg (1) malta (2) niemcy (2) norwegia (1) panama (13) polska (22) portugalia (1) rumunia (7) słowacja (1) szwecja (168) włochy (7) zea (4)

Instagram