dzieje się w sztokholmie

Sztokholm czuje już święta :)

19:27

Jakkolwiek został jeszcze cały miesiąc do Bożego Narodzenia, świąteczne dekoracje zaczęły się pojawiać w Sztokholmie już kilka tygodni temu. A w tę sobotę sezon się oficjalnie rozpoczął. Świąteczne światełka, dekoracje i jarmarki. A jako że pogoda wcale nie przypomina zimy  (kto by się spodziewał 7 stopni i słońca pod koniec listopada?), spacer po mieście był czystą przyjemnością :).
Nasze 'Tour de Stockholm' ;) w sobotę rozpoczęło się od T-Centralen i skierowaliśmy się na Gamla Stan, jako że bardzo chciałam zobaczyć pierwszy tegoroczny jarmark bożonarodzeniowy w Sztokholmie. Ze wszystkimi światełkami i dekoracjami miasto wygląda dużo ładniej niż podczas zwykłych szarych, listopadowych dni. 
Gamla Stan było jak zwykle piękne, pełne uroku i ludzi. W wielu miejscach rozwieszono oznakowanie wskazujące drogę do Stortorgets Julmarknad, który mieści się naprzeciwko Muzeum Nobla.
Chociaż wieczór nie był już taki ciepły, na jarmarku świątecznym było wiele osób. A na zimno najlepszym sposobem był - oczywiście glögg. Dwa większe kubki kosztowały 70 koron. Do tego jeszcze paczka słodkich orzechów na ciepło za 30 koron i już byłam w niebie ;).
Chociaż nie myślałam o kupnie niczego więcej, rozejrzałam się po wszystkich straganach. Różnorodność towarów była niesamowita i wszechobecne tłumy były tego najlepszym dowodem.
Jarmark świąteczny na Stortorget jest otwarty codziennie od 11 do 18 i będzie czynny do 23 grudnia. Więcej na ten temat można poczytać tutaj.
Ozdoby świąteczne pojawiły się nie tylko w samym centrum miasta. Te w pobliżu Östermalms Saluhall mają kształt balonów i szczerze mówiąc, są to moje ulubione dekoracje w Sztokholmie! :)
Przespacerowaliśmy się z Östermalm znów w okolice T-Centralen. Wiele mniejszych i większych uliczek na naszej trasie również przyozdobiono i wszędzie można było poczuć nadchodzące święta.
Kiedy byliśmy już zmarznięci i spragnieni, zdecydowaliśmy się wyskoczyć na coś ciepłego (i słodkiego) do Coffeehouse by George. Dwie czekolady na gorąco + dwa ciastka kosztowały około 150 koron. Tylko... stanowczo za dużo słodkości naraz ;).
Łosie po prostu musiały być uwzględnione w szwedzkich dekoracjach świątecznych. Zrobione ze złotych i srebrnych światełek postawiono na Sergels Torg, ale widziałam też kilka przez Teatrem Królewskim.
Nordiska Kompaniet i tłumy przed ich świąteczną wystawą. Widzieliśmy ją już poprzedniego dnia, jakkolwiek nie robiłam żadnych zdjęć w tym tłumie. Tym razem zdecydowałam się iść drugą stroną ulicy, było znacznie spokojniej. Wiele zdjęć z tej wystawy możecie obejrzeć w ostatnim poście na blogu Polki w Szwecji :). 
A teraz po prostu nie mogę się doczekać prawdziwej zimy, by zobaczyć to wszystko w mieście przykrytym grubą warstwą śniegu. A jak się Wam podoba świąteczny Sztokholm? :)

Podobne posty

3 komentarze

  1. Sniegu to raczej nie bedzie ale prawda jest ze w tym roku miasto sie postaralo, jest naprawde pieknie!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Kraje

anglia (3) austria (2) belgia (1) chorwacja (12) czarnogóra (2) dania (1) ekwador (5) finlandia (7) grecja (1) holandia (1) kolumbia (22) litwa (2) luksemburg (1) malta (2) niemcy (2) norwegia (1) panama (13) polska (22) portugalia (1) rumunia (7) słowacja (1) szwecja (168) włochy (7) zea (4)

Instagram