kościoły

Kierunek: Lund

21:24

Po kilku dniach spędzonych w Malmö zdecydowaliśmy się wykorzystać ostatni dzień naszych październikowych wakacji na krótką wycieczkę. Najpierw pomyśleliśmy o Kopenhadze, ale byłoby to zbyt drogie i nie mieliśmy tyle czasu, dlatego też zdecydowaliśmy się odwiedzić Lund - małe miasteczko 15 minut pociągiem od Malmö. Co warto wiedzieć, podróżując z kimś po Skanii - Skånetrafiken (transport publiczny w regionie) ma specjalny bilet dla dwóch osób. Opcja ta nazywa się 'Duo/Familj' i taki rodzaj biletu na trasie Malmö-Lund kosztuje 86 koron. Dla porównania - pojedynczy bilet kosztuje prawie 50 koron. Należy pamiętać o kupnie biletu przed podróżą, w wielu pociągach nie ma możliwości zakupu, a kara za nieposiadanie biletu wynosi 1000 koron. Więc my po prostu kupiliśmy bilety na dworcu i wsiedliśmy w pierwszy pociąg do Lundu, który szybko przyjechał.
Nie mieliśmy żadnego specjalnego planu na zwiedzanie, więc rozpoczęliśmy spacerem po okolicy i dotarliśmy do Allhelgonakyrkan (kościoła Wszystkich Świętych). Zbudowano go w 1891 roku i, jako że lubię zwiedzać wszystkie starsze kościoły, weszliśmy do środka :).
Kościół robi wrażenie ze swymi kolumnami, witrażami w oknach i licznymi zdobieniami. Szwedzkie kościoły zazwyczaj są bardzo proste, dlatego też ten przykuł moją uwagę. Z informacji z ulotki, którą wzięłam z kościoła, wynika: "Kościół Wszystkich Świętych jest uważany za jeden z głównych szwedzkich kościołów neogotyckich, przypominających katedrę. Może pomieścić prawie 2000 osób".
Chcieliśmy zobaczyć katedrę, ale jakoś poszliśmy w kompletnie przeciwnym kierunku... który właściwie nie był taki zły. Lund to po prostu piękne miasteczko - gdziekolwiek się nie pójdzie, jest co oglądać (i czemu robić zdjęcia). Lund jest miastem uniwersyteckim, więc większość tych budynków należy do uniwersytetu, tworząc naprawdę piękny kampus.
Biblioteka uniwersytecka - nowy budynek postawiony na początku XX wieku. Okryta liśćmi we wszystkich kolorach jesieni :). I, oczywiście, rowery - miasto jest na tyle małe, że bez większego problemu można dojeżdżać na uczelnię rowerem, więc wszędzie na kampusie można napotkać ich naprawdę wiele.
Główny budynek uniwersytetu w Lund został zbudowany pod koniec XIX wieku. Znajduje się tylko kilka kroków od katedry, która była naszym głównym celem :)
Katedra w Lund jest niesamowita, chociaż wydaje się bardzo uboga w porównaniu do odwiedzonego wcześniej Kościoła Wszystkich Świętych. Katedrę zbudowano w XI wieku a w tych wszystkich jesiennych kolorach (czy już wspominałam, że to moja ulubiona pora roku? ;) ) wyglądała zjawiskowo. Niestety, jej wnętrze nie wywarło już na mnie takiego wrażenia.
W katedrze znajdują się również otwarte dla zwiedzających krypty. Podczas naszej wizyty była tam wystawa naprawdę 'creepy' ('przerażający' nie oddaje uroku słowa 'creepy' :P ) obrazów.
Kiedy wyszliśmy z katedry, odkryliśmy, że przyjemna i ciepła jesień gdzieś zniknęła. Było szaro i pochmurnie, więc poszliśmy do małej kawiarni w pobliżu katedry na coś ciepłego i słodkiego :). Jak to ujął mój chłopak - lubię 'food porn', a raczej 'sweets porn' ;).
Po tej krótkiej fice chciałam się przejść po tych wszystkich pięknych i kolorowych uliczkach Lundu. Jeśli wpadniecie do Lundu i będziecie mieli trochę czasu - po prostu pospacerujcie po miasteczku. Lund ma wiele pięknych miejsc do odkrycia, po prostu schowajcie mapę do kieszeni i spacerujcie sami :).

Podobne posty

2 komentarze

  1. Bardzo ładne zdjęcia :) Ja odwrotnie- pojechałam do Kopenhagi zamiast do Lund. Naprawdę polecam! Koniecznie pociągiem przez most Oresund.

    OdpowiedzUsuń

Kraje

anglia (3) austria (1) belgia (1) chorwacja (12) dania (1) ekwador (5) finlandia (6) grecja (1) holandia (1) kolumbia (22) litwa (2) luksemburg (1) malta (2) niemcy (2) norwegia (1) panama (13) polska (17) portugalia (1) rumunia (7) słowacja (1) szwecja (143) włochy (7) zea (4)

Instagram