staż

Urlop "na zapas" podczas pracy w Szwecji

22:02

Kiedy przeprowadzałam się do Sztokholmu i myślałam o moim stażu tutaj, myślałam też o urlopie. Oczywiście, nie zaraz po przyjeździe, ale skupiając się przede wszystkim na świętach i Nowym Roku. Wiecie, takie standardowe pytania: mogę wtedy wziąć urlop? Jeśli tak, to ile dni? Więc podczas spotkania z koordynatorką AIESEC w Electroluxie, zadawałam wiele pytań. Ale jeśli myślicie, że po każdej odpowiedzi wszystko stawało się coraz bardziej oczywiste, to jesteście w błędzie. Bo urlop w Szwecji to wariactwo!
Zacznijmy od głównego punktu: podczas pierwszego roku pracy nie przysługuje urlop. Zbiera się dni wolne podczas tego roku i potem można je wykorzystać. Ale nie jest to najlepsze rozwiązanie dla stażystów, którzy przyjeżdżają na 12 miesięcy (teoretycznie, bo w praktyce niektórzy zostają potem w firmie) i chcą mieć trochę wakacji w tym czasie. Dlatego też firma zdecydowała się przyznawać urlop... na zapas. Co to znaczy? Po prostu jeśli wykorzystasz swój urlop i zrezygnujesz ze stażu, te dni zostaną odjęte z twojej pensji. Jest 15 dni płatnego i 10 bezpłatnego urlopu. Czas, kiedy można go wykorzystać przypada pomiędzy 1 kwietnia a 31 marca. Skoro zaczęłam w sierpniu, mam 8 miesięcy (do końca marca 2015), by wykorzystać te 15 dni urlopu. Podczas ostatnich 4,5 miesiąca moja umowa przewiduje: 0 dni.
Ale na szczęście nie jest tak źle, że podczas ostatnich miesięcy nie mam w ogóle wolnego. Ponieważ w Szwecji istnieje coś takiego jak klamtid. Po angielsku: squeeze time - nie mam pojęcia jak przetłumaczyć na polski. Cóż to takiego? Powiedziano mi, że powinniśmy pracować 7,74 godz./dziennie. Ale skoro normalny dzień pracy trwa 8 godzin, te minuty są sumowane i dają łącznie 10 dni wolnego, tzn. squeeze time. Dni te są do wykorzystania w roku kalendarzowym, proporcjonalnie do przepracowanego okresu. Więc, skoro moja umowa obejmuje okres od sierpnia 2014 do sierpnia 2015, więc będę miała 4 dni squeeze time'u w 2014 r. i 6 dni w 2015. Co jest również interesujące, squeeze time liczy się w godzinach, wiec nie trzeba go wykorzystywać jako pełnych dni. Można wziąć jeden pełen dzień albo w ciągu pięciu dni po 2 godziny dziennie, jeśli potrzeba np. wyjść wcześniej - w systemie jest podliczone tak samo. Dodatkowo, podczas pierwszego roku pracy zbiera się urlop, który mogę wykorzystać po 1 kwietnia.
Muszę przyznać, że szwedzki system różni się od polskiego i zrozumienie go nie należy do łatwych zadań. Wciąż mam masę wątpliwości i problemów, ale cóż, wszystko się jakoś wyklaruje podczas następnych miesięcy, kiedy w końcu zdecyduję się złożyć wniosek o wakacje ;).

Podobne posty

0 komentarze

Kraje

anglia (3) austria (1) belgia (1) chorwacja (12) dania (1) ekwador (5) finlandia (6) grecja (1) holandia (1) kolumbia (22) litwa (2) luksemburg (1) malta (2) niemcy (2) norwegia (1) panama (13) polska (17) portugalia (1) rumunia (7) słowacja (1) szwecja (142) włochy (7) zea (4)

Instagram